KRWAWA RZEŹ NA PLANIE SERIALU! Polski gwiazdor “Na Wspólnej” w centrum śmiertelnego koszmaru w Kolumbii!

Szokujące wieści docierają z Ameryki Południowej! Na planie popularnej kolumbijskiej telenoweli doszło do brutalnego morderstwa. Właśnie przy tej samej produkcji pracuje znany milionom Polaków Michał Malinowski, dawny gwiazdor "Na Wspólnej" i "Pierwszej miłości". Uzbrojony napastnik wtargnął do akcji, zamieniając dzień zdjęciowy w prawdziwą rzeźnię!

Atak furii i trupy na planie filmowym

Do tego mrożącego krew w żyłach dramatu doszło 18 kwietnia 2026 roku w kolumbijskiej miejscowości Santa Fe. Ekipa realizowała kolejne sceny do telenoweli “Sin senos sí hay paraíso”, opowiadającej o dziewczynie próbującej uciec ze świata biedy i bezlitosnych przestępców. Fikcja brutalnie splotła się jednak z rzeczywistością. Na plan wpadł szaleniec uzbrojony w nóż, który w morderczym amoku rzucił się na członków ekipy filmowej.

Zadał śmiertelne ciosy dwóm osobom pracującym przy produkcji. Życie stracił 45-letni Henry Alberto Benavidez Cárdenas oraz zaledwie 18-letni Nicolás Francisco Perdomo Corrales. Koszmar zakończył się krwawą strzelaniną, w wyniku której zginął również sam agresor. Miejscowa policja nieustannie bada mroczne okoliczności tej tragedii, próbując ustalić dokładny motyw działania mordercy.

Głos polskiego aktora po masakrze

Michał Malinowski miał ogromne szczęście. Polskiego aktora nie było na miejscu zbrodni w chwili, gdy doszło do najgorszego. Gwiazdor jest jednak całkowicie wstrząśnięty tym, co spotkało jego współpracowników. Za pośrednictwem mediów społecznościowych wyraził głęboki żal i solidarność z rodzinami zamordowanych ofiar.

W krótkiej rozmowie z dziennikiem “Fakt” aktor powstrzymał się od zdradzania drastycznych szczegółów śledztwa, tłumacząc to rygorystycznymi kontraktami. Zaznaczył, że jako członek ekipy produkcyjnej obowiązują go twarde zasady i klauzule poufności, przez co nie może szerzej wypowiadać się na temat tego incydentu w prasie.

Z pokładu jachtu wprost do kolumbijskiej mafii

Przypomnijmy, że Michał Malinowski w 2019 roku podjął odważną decyzję i porzucił ugruntowaną karierę w Polsce. Aktor zamieszkał na łodzi, żeglując po najdalszych zakątkach globu i spełniając swoje marzenia. Kiedy po długim rejsie dotarł na egzotyczne Tahiti, zabezpieczył jacht i postanowił wrócić przed kamery. Otrzymał propozycję zagrania postaci “gringo” w kolumbijskiej produkcji, co, jak sam przyznał w programie “Dzień dobry TVN”, okazało się świetnym ruchem zawodowym.

Dla byłego gwiazdora “Na Wspólnej” gra w “Sin senos sí hay paraíso” to nie pierwszy zagraniczny sukces. W latach 2023-2024 Polak z powodzeniem występował w takich kolumbijskich hitach jak “Paraiso blanco” oraz “KLASS 95: The Power of Beauty”. Nikt jednak nie przewidział, że jego wspaniały, zagraniczny sen o aktorstwie zostanie tak brutalnie przerwany przez podwójne morderstwo.

Back to top button

Adblock Detected

DISABLE ADBLOCK TO VIEW THIS CONTENT!