„BARWY SZCZĘŚCIA” – ODCINEK 3382: POŻAR I WYBUCH U PYRKÓW! Lucyna puści dom Huberta z dymem?!
To będzie potworny poniedziałek dla fanów serialu! W 3382. odcinku „Barw szczęścia” (emisja 18 maja 2026 r. o godz. 20:05 w TVP2) dojdzie do mrożących krew w żyłach scen. W domu Pyrków wybucha pożar, a piwnica w kilka chwil staje w płomieniach! Za tym dramatem stoi bezwzględna Lucyna, która nie tylko zniszczy budynek, ale też z zimną krwią zrzuci winę na małego Emila! Czy jej potworne kłamstwo wyjdzie na jaw?
Wybuch w garażu! Szalony plan seniorki powraca
Lucyna (Grażyna Zielińska) nie cofnie się przed niczym. Po tym, jak wcześniej zalała dom Pyrków, teraz postanawia dokończyć dzieła zniszczenia i zatuszować wszelkie dowody swojej winy. Bezwzględna seniorka cierpliwie czeka, aż wszyscy domownicy wyjdą, po czym odpala w garażu wcześniej kupione petardy!
Huk, snopy iskier i kłęby gęstego dymu błyskawicznie odcinają drogę ucieczki. Lucyna, zamiast gasić ogień, mistrzowsko odgrywa scenę przerażenia. Biegnie po pomoc do sąsiada, a na Zacisznej natychmiast zjawia się straż pożarna. Dzięki “szybkiej” reakcji kobiety udaje się uniknąć najgorszego, ale straty i tak są gigantyczne. Hubert (Marek Molak) po powrocie załamuje ręce: – Trochę potrwa, zanim zrobię tam porządek… I trochę na tym popłyniemy – wyznaje zrezygnowany. Co gorsza, strażacy uznają winę domowników, co oznacza brak odszkodowania!
Bezczelne kłamstwo: Asia dziękuje podpalaczce!
Najbardziej obrzydliwy jest fakt, jak genialnie Lucyna wybiela się w oczach domowników. Bezczelna seniorka tłumaczy Asi (Anna Gzyra), że gdyby nie jej obecność, dom poszedłby z dymem. Nieświadoma niczego Sokalska ze łzami w oczach… dziękuje podpalaczce za uratowanie życia i mienia! – W piwnicy są jakieś puste kartony, stare gazety. To by się mogło zająć w trymiga i nieszczęście gotowe – mówi z cynicznym uśmiechem Zwierzchowska, triumfując w duchu.
Piekło niewinnego chłopca. Emil kozłem ofiarnym!
Kto odpowie za ten koszmar? Lucyna znajduje idealnego kozła ofiarnego. Asia, pamiętając, że jej syn Emil (Artem Malaszczuk) bawił się kiedyś saletrą w poprzednim mieszkaniu, z góry zakłada, że to jego wina! – Przez te petardy, które trzymałeś w piwnicy, o mało cały dom nie poszedł z dymem! – rzuca wściekła matka w stronę zapłakanego dziecka.
Chłopiec jest całkowicie zszokowany i bezradny: – Ale jakie petardy? Mamo, nie mam pojęcia, o czym ty mówisz! – błaga o wiarę, ale nikt mu nie wierzy. Tymczasem prawdziwa sprawczyni, ukryta w cieniu, wyciąga z płaszcza paragon za 10 opakowań petard, wyrzuca go do kosza i szepcze do siebie: – Mało brakowało…
Czy Hubert odkryje dowód w śmietniku i uratuje Emila przed niesprawiedliwą karą? Zobaczcie już w poniedziałek w TVP2!





