Barwy szczęścia, odcinek 3381: Aldona i Borys zabiją swojego klienta? Zapłacą wysoką cenę za ten błąd!
W 3381 odcinku „Barw szczęścia” wydarzy się prawdziwy dramat, który może kompletnie zniszczyć życie Aldony i Borysa. Niewinny błąd przy sprzedaży suszonych grzybów doprowadzi do tragedii, a jeden z klientów Grzelaków trafi do szpitala w stanie zagrożenia życia!

Kiedy prawda wyjdzie na jaw, Borys kompletnie się załamie. Tym bardziej że sprawą zainteresuje się policja.
Aldona odkryje fatalny błąd
W 3381 odcinku „Barw szczęścia” Aldona zauważy coś bardzo niepokojącego w nowej dostawie suszonych grzybów. Dzięki wiedzy zdobytej podczas kursu szybko rozpozna, że wśród nich znajdują się niejadalne lisówki.
Choć grzyby nie będą śmiertelnie trujące, ich spożycie może okazać się bardzo niebezpieczne — szczególnie dla osób starszych i schorowanych.
Kobieta natychmiast ostrzeże Borysa.
Problem w tym, że będzie już za późno.
Borys sprzeda niebezpieczne grzyby seniorowi
Przerażony Grzelak przyzna żonie, że kilka dni wcześniej sprzedał część grzybów swojemu stałemu klientowi — panu Bogumiłowi.
W dodatku od dłuższego czasu nie ma z nim żadnego kontaktu.
Ta informacja kompletnie wyprowadzi Aldonę z równowagi.
Kobieta będzie wściekła, że mąż sprzedał nieprzebadany towar bez wcześniejszego sprawdzenia jakości.
Im bardziej Aldona będzie uświadamiała sobie możliwe konsekwencje, tym większa stanie się jej panika.
Kontakt z panem Bogumiłem urwie się całkowicie
W 3381 odcinku „Barw szczęścia” Aldona zacznie desperacko szukać numeru telefonu do seniora.
Kiedy w końcu uda jej się odnaleźć kontakt, pojawi się kolejny problem — pan Bogumił nie odbierze telefonu.
Dla Aldony będzie to najgorszy możliwy znak.
Kobieta natychmiast nakaże Borysowi jechać pod adres klienta.
Grzelak początkowo będzie próbował uspokajać sytuację, ale słowa żony szybko sprowadzą go na ziemię.
Przerażające odkrycie w mieszkaniu seniora
Po przyjeździe na miejsce Borys zauważy, że drzwi są zamknięte, a w mieszkaniu panuje niepokojąca cisza.
Sąsiedzi przyznają, że od dawna nie widzieli pana Bogumiła.
Sytuacja stanie się dramatyczna.
Przez okno Grzelak dostrzeże bałagan i przewrócone krzesło. Wtedy Aldona każe mu natychmiast dostać się do środka.
Borys wybije okno i wejdzie do mieszkania.
To, co zobaczy, kompletnie nim wstrząśnie.
Pan Bogumił będzie walczył o życie
W środku Grzelak znajdzie nieprzytomnego seniora. Mężczyzna będzie jeszcze żył, ale jego stan okaże się bardzo ciężki.
Przerażony Borys natychmiast zadzwoni po karetkę i przyzna dyspozytorowi, że to on sprzedał starszemu mężczyźnie feralne grzyby.
Ratownicy szybko pojawią się na miejscu i rozpoczną walkę o życie pana Bogumiła.
Senior zostanie przewieziony do szpitala na pilne badania.
Lekarze przekażą dramatyczną diagnozę
Wieczorem Aldona i Borys usłyszą od lekarza tragiczne wieści.
Stan pana Bogumiła okaże się bardzo poważny. Medycy zdiagnozują ostrą niewydolność nerek spowodowaną zatruciem grzybami.
Senior będzie wymagał intensywnego leczenia i wentylacji mechanicznej.
Dla Borysa to będzie moment całkowitego załamania.
Kiedy lekarz zapyta, skąd wie, co było przyczyną zatrucia, Grzelak wyzna prawdę.
Przyzna, że sam sprzedał seniorowi niebezpieczne grzyby.
Policja wkroczy do akcji
Na tym dramat się nie skończy.
Lekarz poinformuje Grzelaków, że ponieważ doszło do zagrożenia życia pacjenta, szpital będzie zobowiązany powiadomić policję.
Borys zacznie rozumieć, że grożą mu poważne konsekwencje prawne.
Przerażeni małżonkowie natychmiast skontaktują się z Natalią Zwoleńską, prosząc ją o pomoc prawną.
Na szczęście prawniczka spróbuje ich uspokoić.
Najważniejsze okaże się jedno — pan Bogumił przeżył.
Ale dla Aldony i Borysa to może być dopiero początek największego koszmaru w ich życiu.



