Daniel Olbrychski bez tajemnic o „Na Wspólnej”! Tego nikt się po nim nie spodziewał
Daniel Olbrychski, niekwestionowana ikona polskiej kinematografii, rzadko wypowiada się o współczesnych produkcjach telewizyjnych z takim entuzjazmem. Okazuje się jednak, że w jego domu serial TVN „Na Wspólnej” zajmuje szczególne miejsce. Wszystko za sprawą żony aktora, która jest wierną fanką produkcji. W szczerej rozmowie mistrz zdradził, że wspólnie odkryli na ekranie prawdziwy diament – młodą aktorkę, którą Olbrychski porównuje do samej Jadwigi Jankowskiej-Cieślak.

„Na Wspólnej” okiem mistrza: Poligon dla młodych talentów
Choć Daniel Olbrychski kojarzony jest z wielkim kinem i teatrem, nie patrzy z góry na seriale codzienne. W rozmowie z mediami aktor przyznał, że w jego domu „Na Wspólnej” gości regularnie. Główną inicjatorką seansów jest jego żona, Krystyna Demska-Olbrychska.
– Żona bardzo lubi ten serial, wszystkich lubi – wyznał szczerze aktor, dodając, że jego partnerka posiada niezwykłą wrażliwość castingową i czerpie ogromną radość z odkrywania nowych twarzy na ekranie.
Olbrychski zwrócił uwagę na istotną rolę, jaką seriale odgrywają w dzisiejszym krajobrazie filmowym. W obliczu mniejszej liczby produkcji kinowych („Za rzadko się te filmy robi” – zauważył z goryczą), to właśnie takie produkcje jak „Na Wspólnej” stają się kluczową platformą dla aktorów. To tutaj mogą oni zaprezentować swój warsztat, emocje i prawdę, która w innych okolicznościach mogłaby zostać niezauważona.
Maja Wolska – nowa faworytką państwa Olbrychskich
Największym zaskoczeniem wywiadu było wskazanie przez Daniela Olbrychskiego konkretnego nazwiska, które skradło serca jego i jego żony. Aktor z nieskrywanym podziwem wypowiedział się o Mai Wolskiej, wcielającej się w serialu w postać Brygidy.
Komplementy z ust tak wybitnego artysty to rzadkość, a Olbrychski pokusił się o porównanie wielkiego kalibru. – Taką naszą faworytką rzeczywiście, tak jakby od czasu młodziutkiej Jadzi Jankowskiej-Cieślak, jest Maja Wolska w tym serialu – ocenił.
Co wyróżnia młodą aktorkę na tle obsady? Według Olbrychskiego, to unikalny styl iłamanie schematów. – Patrzymy zafascynowani, jak ona kompletnie inaczej gra. Zupełnie inny styl, w tym jest tak prawdziwa, wzruszająca i zabawna – punktował zachwycony aktor.
Rekomendacja warta więcej niż statuetka
Słowa Daniela Olbrychskiego to dowód na to, że „Na Wspólnej” wciąż potrafi zaskakiwać jakością obsady. Dla Mai Wolskiej taka recenzja ze strony legendy polskiego kina – chwalącej jej autentyczność i umiejętność przykucia uwagi widza – jest z pewnością wyróżnieniem cenniejszym niż niejedna nagroda branżowa.
Jak widać, seriale codzienne to nie tylko rozrywka dla mas, ale też miejsce, gdzie nawet najwięksi mistrzowie potrafią dostrzec iskry prawdziwego talentu.




