Barwy szczęścia, odcinek 3272: Bazylow na przesłuchaniu zakpi z policji! Groźby Kodura przestraszą oprawcę Soni
W 3272 odcinku serialu "Barwy szczęścia" Bazylow (Andrzej Szeremeta) wpadnie w ręce policji. Komisarz Marcin Kodur (Oskar Stoczyński) i Majak (Łukasz Borkowski) złapią go na lotnisku, kiedy bandyta chciał uciec z Polski. Odzyskane nagrania z ramki w mieszkaniu zabitego Roberta Stefaniaka (Paweł Łarwynowicz) potwierdzą, że Bazylow i jego koledzy gangsterzy gwałcili Sonię, że kochanek nią handlował. Podczas przesłuchania 3272 odcinku "Barw szczęścia" Bazylow zakpi z policjantów, zgrywając bohatera. Przyzna się do winy dopiero po groźbach Kodura. Poznaj szczegóły!
“Barwy szczęścia” odcinek 3272 – poniedziałek, 8.12.2025, o godz. 20.05 w TVP2
Zatrzymanie Bazylowa w 3272 odcinku “Barw szczęścia” będzie kolejnym etapem śledztwa Kodura w sprawie zabójstwa Stefaniaka i tego, co się działo w jego mieszkaniu zanim Sonia chwyciła za nóż i dźgnęła nim kochanka. Policyjnym technikom uda się odzyskać nagranie ze zniszczonej ramki. Dzięki niemu Kodur i Majak będą mieli dowód na to, że odurzona narkotykami Sonia była ofiarą gwałtów, że Stefaniak handlował nią i truł nawet jej syna Mateuszka (Filip Kowalewicz).
Tak Kodur i Majak dopadną Bazylowa w 3272 odcinku “Barw szczęścia” na lotnisku
Chociaż Bazylow podejmie desperacką próbę ucieczki, to w 3272 odcinku “Barw szczęścia” Kodur i Majak zagrodzą mu drogę i dopadną gwałciciela na lotnisku! Potem przewiozą go na przesłuchanie na komisariat policji. Bezwzględny gangster nie przyzna się do winy, nie będzie chciał składać żadnych zeznań. Początkowo nie odpowie na żadne z pytań funkcjonariuszy.
Bazylow w 3272 odcinku “Barw szczęścia” odmówi składania zeznań bez adwokata!
Ale Kodur w 3272 odcinku “Barw szczęścia” znajdzie na niego sposób. Zacznie Bazylowowi grozić tym, co go czeka w więziennej celi wśród innych przestępców.
– Dalej będziesz milczał? A może powiesz, że to nie ty, co?! Bohatera będzie zgrywać! Jak ci zaraz przywalę, to ci się ta gęba otworzy! – Majak powoli straci cierpliwość do gwałciciela Soni.
– Takie groźby to są chyba karalne? Nie nie powiem bez adwokata… – w głosie Bazylowa zabrzmi kpina i pewność siebie.
– No zobacz, jednak potrafi mówić… A ja myślałem, że zapomniał. Nagła amnezja. Częsty przypadek w tym pokoju. No to co, skoro odzyskałeś głos, to może opowiesz, kto stoi za tym biznesem? – zapyta spokojnie Kodur.
– Czyj to był pomysł? – wysyczy przez zęby Majak.
– Nic nie powiem bez adwokata… – odpowie tylko gangster.
– Dobrze, twój wybór. W takim razie nie ma co bezczynnie czekać. Pojedziesz do aresztu. Chłopaki spod celi już na ciebie czekają… – zagrozi mu Kodur.
– Zwłaszcza ten od sprawy w Wołominie. Ten biznesmen, na pewno słyszałeś, co mu chłopaki zrobili wjazd na chatę, obrobili sejf i żonę… – doda Majak.
– Dopadł ich szybciej niż my. Tylko jeden przeżył…
– Kawał chłopa – Majak nastraszy Bazylowa, że takim współwięźniem nie będzie miał szans.
– Następne przesłuchanie za 24 godziny. Będziecie mieli czas na zapoznanie… – ostrzeże Kodur.
Aresztowany Bazylow obciąży zeznaniami zabitego Stefaniaka w 3272 odcinku “Barw szczęścia”
– To nie mój był pomysł. Stefaniak wszystko wymyślił. Wisiał mi kasę. Nie miał jak oddać – zezna Bazylow, który na przesłuchaniu w 3272 odcinku “Barw szczęścia” zrzuci cała winę za to, co spotkało Sonię na zabitego Roberta. Chociaż to przecież on zażądał od Stefaniaka “nocy” z Sonią w zamian za umorzenie długów, a po pierwszym gwałcie wysuwał kolejne żądania.



